W piątek (19.09.2014 r.) mieliśmy okazję poznać osobiście prawdziwą mistrzynię – wielokrotną reprezentantkę Polski w piłce siatkowej, mistrzynię Europy, najlepszą siatkarkę naszego kontynentu z 2005 r. – panią Dorotę Świeniewicz, która pojawiła się w Karpaczu z okazji Turnieju Trzech Narodów.
Pani Dorota opowiedziała o tym, jak rozpoczęła się jej przygoda z siatkówką: otóż jako 12-letnia dziewczynka, z uwagi na niezbyt imponujący wzrost, nie została wybrana przez trenera do drużyny, ale po pewnym czasie, gdy szkoleniowiec zauważył jej ogromną chęć gry, samodzielnie odbywane treningi (a także duże dłonie i długie stopy!) postanowił dać jej szansę. Wkrótce pani Dorota wraz
z drużyną ze Świdnicy wywalczyła awans do pierwszej ligi, zmieniła barwy klubowe i trafiła do kadry narodowej. Potem grała także w klubach we Włoszech i Hiszpanii. Dzięki uprawianiu sportu przeżyła wiele radosnych chwil, zwiedziła świat, nauczyła się odpowiedzialności i dobrej organizacji.
Pani Dorota mówiła także o rozczarowaniu, jakie przeżyła w związku z negatywnymi komentarzami, które pojawiły się w sieci na temat jej gry czy wieku. Sprawiły jej przykrość, gdyż były nieprawdziwei nieprofesjonalne. Odchorowała je 2-tygodniowym pobytem w samotności. Przestrzegała młodych ludzi przed takimi praktykami, które umożliwia każdemu człowiekowi dostęp do Internetu
i nieetyczne z niego korzystanie.
Po 30 latach zakończyła karierę sportową, ale nie zerwała ze sportem – w wolnej chwili jeździ na rowerze, rolkach, biega, poza tym zdobywa środki na rzecz zdolnej młodzieży. Zachęcała uczniów do jakiejkolwiek aktywności fizycznej i wyjścia z internetowego świata, w którym nie można żyć.
To, o czym pani Dorota mówiła, oraz sposób, w jaki się wypowiadała, potwierdza jej wyjątkowość jako kobiety mądrej, ambitnej, skromnej i wrażliwej.
W drugiej części spotkania Mistrzyni poprowadziła trening z gimnazjalistkami. Dziewczyny mogły poczuć, jakim wysiłkiem fizycznym okupiony jest nawet najdrobniejszy sukces w sporcie.