W andrzejki jak co roku próbujemy trochę dla zabawy, a trochę serio uchylić rąbka zasłony spowijającej przyszłość. Wróżby to stary jak ludzkość sposób na oswojenie przyszłości.
Dawniej najważniejsze w andrzejkowym rytuale były sny. W snach powinien pojawić się kandydat na przyszłego męża. Panny gotowe na wyrzeczenia pościły cały dzień, a na kolację zjadały słonego śledzia
(w niektórych regionach słony placek). Przed snem zaś siedem razy zmawiały pacierz, kończąc go zaklęciem:
Święty Andrzeju
Mój dobrodzieju
Kto ma moim być
Niech mnie poda pić.
Wierzono, że mężczyzna, który ukaże się dziewczynie we śnie z kubkiem wody, zostanie jej mężem.
A tak podczas zabawy andrzejkowej bawili się uczniowie klas IV-VI.














